Reprodukcja struktury
Zgodnie z tą regułą pojedynczy „+” rozrasta się o dodatkowe cztery „+”, każdy z nich rośnie w ten sam sposób itd. Takie chwastopodobne rozmnażanie się nie rzuca nowego światła na podstawy reprodukcji, ponieważ w jego wyniku nie powstaje żadna „poważna” maszyna. Stwierdzenie to zmusza nas oczywiście do określenia, jak odróżnić maszynę „poważną" od zwykłego automatu do rozmnażania. Nikt do tej pory nie dał satysfakcjonującej odpowiedzi na to pytanie. Jest jednak oczywiste, że reprodukująca się struktura powinna być w jakimś sensie złożona. Na przykład powinna zawierać wiele różnych obiektów, których oddziaływania doprowadzają wspólnie do reprodukcji „całość musi być większa od sumy składników”. Istnienie wielu różnych obiektów pozwala na to, aby w reprodukującej się strukturze zawrzeć jej plan. Od czasu ukazania się fundamentalnej pracy von Neumanna wielu naukowców badało obszar między tym, co skomplikowane, a tym, co proste, rozwijając automaty reprodukujące się, które wymagają mniejszej liczby obiektów, mniej przestrzeni i prostszych reguł. Duży postęp w tej dziedzinie zawdzięczamy Christopherowi G. Langtonowi, wówczas z University of Michigan.